Wyłączasz Bluetooth i NFC z paska skrótów, żeby bateria dociągnęła do wieczora? Oszczędzasz prawie nic, bo w trybie gotowości oba moduły zużywają znikome ilości energii. Tracisz za to płatność telefonem przy kasie, połączenie ze smartwatchem i szansę na odnalezienie zgubionego urządzenia.
Ile baterii oszczędza wyłączenie Bluetooth i NFC?
Praktycznie tyle, co nic. W trybie gotowości oba moduły głównie nasłuchują, a obecne standardy Androida i iOS sprawiają, że strata energii z tego powodu jest znikoma. Różnicy w czasie pracy na baterii zwykle po prostu nie zauważysz.
Sam długo miałem odruch gaszenia obu ikonek przed wyjściem z domu. Bateria trzymała mniej więcej tak samo, a ja co chwilę włączałem coś z powrotem, bo zegarek zgubił połączenie albo terminal nie przyjął płatności.
Podobnie wygląda sprawa bezpieczeństwa. Ryzyko ataku na włączone NFC czy Bluetooth w trybie gotowości jest przy dzisiejszych zabezpieczeniach systemów znikome.
Co tracisz, gdy wyłączasz NFC
Najszybciej odczujesz to przy kasie. Przykładasz telefon do terminala, nic się nie dzieje, a kolejka za tobą rośnie, gdy szukasz właściwego przełącznika. To właśnie NFC odpowiada za płatności zbliżeniowe telefonem.
Ten sam moduł obsługuje też kilka innych rzeczy, z których korzystasz, nawet o tym nie myśląc:
- odczytywanie tagów NFC,
- parowanie akcesoriów,
- cyfrowe klucze,
- szybkie przekazywanie informacji między dwoma telefonami.
Krótki zasięg, który część osób niepokoi, działa tu na twoją korzyść. Komunikacja zachodzi zwykle na odległość kilku centymetrów, więc urządzenia muszą znaleźć się tuż obok siebie. To mocno utrudnia zdalne wykorzystanie NFC przez kogoś niepowołanego.
Bluetooth to nie tylko słuchawki
Bluetooth, szczególnie w wersji Low Energy, stale wykrywa urządzenia w pobliżu. Dzięki temu telefon sam łączy się ze smartwatchem, lokalizatorem czy brelokiem i odbiera krótkie sygnały radiowe z beaconów. Przykład z życia: po wejściu na stadion karnet może sam pojawić się na ekranie blokady.
Po wyłączeniu modułu zegarek traci kontakt z telefonem i przestaje działać automatyczne odblokowywanie. Odcinasz się też od wyszukiwania zgubionych urządzeń w sieci Znajdź moje urządzenie, a na iPhonie w sieci Find My. Jeśli zgubisz telefon albo brelok z lokalizatorem akurat wtedy, gdy Bluetooth jest wyłączony, sam utrudniasz sobie poszukiwania.
Co zostawić włączone, a co wolno wyłączyć?
Zostaw włączone:
- NFC, jeśli płacisz telefonem, używasz cyfrowych kluczy albo tagów.
- Bluetooth, jeśli masz smartwatch lub lokalizator albo chcesz, żeby zgubiony sprzęt dało się odnaleźć w sieci Znajdź moje urządzenie.
- Czujnik zbliżeniowy, który wygasza ekran przy uchu podczas rozmowy i blokuje przypadkowe dotknięcia policzkiem.
- Czujniki od jasności ekranu i ostrości aparatu. Większości z nich i tak nie da się wyłączyć, a ich brak przyniósłby więcej kłopotów niż korzyści.
Możesz wyłączyć, jeśli nie korzystasz:
- NFC, gdy nigdy nie płacisz telefonem i nie używasz kluczy ani tagów. Nic nie stracisz, choć bateria też niewiele zyska.
- Rozpoznawanie twarzy, gdy wolisz odblokowywać telefon inaczej. Pamiętaj tylko, że ta funkcja wyraźnie podnosi bezpieczeństwo, zwłaszcza w wersji z podczerwienią, jak Face ID, które działa w ciemności i lepiej odróżnia prawdziwą twarz od zdjęcia.
Ustawień czujników schowanych w opcjach programisty lepiej nie ruszać. Domyślna konfiguracja jest dobrana tak, żeby telefon był po prostu wygodny w codziennym użyciu.