Masz w koszyku na Temu trzy pary spodni i zastanawiasz się, ile dopłacisz od 1 listopada? Jeśli wszystkie są z tego samego materiału, unijna opłata manipulacyjna wyniesie 2 euro. Gdy dwie są z bawełny, a jedna z poliestru, zapłacisz już 4 euro, bo opłatę liczy się od każdej pozycji na zgłoszeniu celnym, a nie od sztuki.
2 euro od pozycji, a nie od paczki
Od 1 listopada 2026 roku każda przesyłka spoza Unii Europejskiej, zamówiona na AliExpress, Temu czy Shein, ma na rachunku nowy składnik. To unijna opłata manipulacyjna, w skrócie UHF (od angielskiego union handling fee). Wynosi 2 euro, czyli około 9 złotych, i jest doliczana obok VAT i cła. Ma pokryć koszty obsługi paczek spoza UE, których przychodzi tak dużo, że ich obsługa sporo kosztuje.
To już trzecia dopłata w ciągu pięciu lat. VAT obowiązuje od 1 lipca 2021 roku. Od 1 lipca 2026 roku do przesyłek z każdej kategorii dochodzi cło, wynoszące co najmniej 3 euro (około 13 złotych), także przy drobiazgach tańszych od samej opłaty. Już przez cło wielu Polaków wyraźnie ograniczyło zakupy w chińskich sklepach.
Najważniejsze jest to, jak opłata jest liczona. Nie płacisz jej od paczki ani od każdej sztuki w środku, tylko od każdej pozycji na zgłoszeniu celnym. Tak samo liczy się cło.
Jak policzyć opłatę, zanim klikniesz „kup”?
Przed każdym zamówieniem robię prosty przegląd koszyka. Zajmuje mi minutę i składa się z trzech kroków.
- Pogrupuj koszyk. Ustaw obok siebie rzeczy tego samego rodzaju. Trzy pary spodni to nadal spodnie, a nie trzy osobne towary.
- Sprawdź materiał w opisie produktu. W przykładzie ze spodniami to on decyduje, czy towar trafi do jednej pozycji, czy do dwóch. Bawełna i poliester to dwie różne pozycje.
- Policz grupy i pomnóż przez 2 euro. Jedna grupa to 2 euro, dwie grupy to 4 euro, a każda kolejna dokłada następne 2 euro. Do tego dochodzi cło, liczone w ten sam sposób.
Wynik często zaskakuje. Na ekranie widzisz jedną paczkę, ale na zgłoszeniu celnym może z niej wyjść kilka pozycji, a każda jest płatna osobno.
Dlaczego koszyk z podobnych rzeczy wychodzi taniej
Kolejne sztuki tego samego towaru nie podnoszą opłaty. Za trzy identyczne bawełniane spodnie zapłacisz 2 euro UHF. Za dwie bawełniane i jedne poliestrowe zapłacisz 4 euro, choć sztuk jest dokładnie tyle samo.
Najdrożej wychodzi koszyk kupowany „przy okazji”: spodnie, do tego drobny gadżet, etui na telefon i coś do kuchni. Każdy taki dodatek może utworzyć nową pozycję, a z nią kolejne 2 euro i kolejne cło. Przy rzeczach za kilka złotych same opłaty potrafią przekroczyć cenę produktu.
Odkąd w lipcu doszło cło, sam przestałem dorzucać do zamówień drobiazgi z zupełnie innych kategorii. Jeśli czegoś potrzebuję, biorę kilka sztuk tego samego rodzaju w jednym zamówieniu i nie mieszam wszystkiego naraz.
Kiedy towar z magazynu w Europie omija opłatę?
Jeśli produkt jest wysyłany z magazynu w Europie, unijnej opłaty manipulacyjnej nie powinno być. Jest jednak warunek: VAT i cło za ten towar muszą być już zapłacone.
Jeśli nikt ich nie uregulował, rachunek może trafić do ciebie jako kupującego. Wtedy płacisz wszystkie zaległe należności, nie tylko opłatę manipulacyjną. Dlatego sam dopisek o wysyłce z Europy nie gwarantuje, że obejdzie się bez dopłat.
Zanim zamówisz z europejskiego magazynu, sprawdź w opisie oferty albo zapytaj sprzedawcę, czy VAT i cło są już zapłacone. Jasne potwierdzenie oznacza, że płacisz tylko to, co widzisz w koszyku. Brak odpowiedzi to sygnał, że część należności może spaść na ciebie.