Telefon mamy albo taty leży w szufladzie, a ty myślisz o tym, żeby go wyczyścić i oddać operatorowi kartę SIM. Wstrzymaj się. Kody SMS i powiadomienia, bez których nie odzyskasz dostępu do poczty, zdjęć czy innych kont zmarłego, przychodzą właśnie na ten telefon i ten numer.
Czego nie robić z telefonem zmarłego
Pierwsze dni po pogrzebie to zwykle pośpiech i odruch, żeby szybko uporządkować sprawy. Z telefonem lepiej poczekać. Te cztery rzeczy możesz zrobić później, ale nie da się ich cofnąć.
- Nie resetuj urządzenia. Przywrócenie ustawień fabrycznych kasuje to, co było zapisane w pamięci telefonu, i odcina drugi składnik logowania do kont.
- Nie oddawaj karty SIM operatorowi i nie pozwól, żeby numer przestał działać. To na niego trafiają kody weryfikacyjne.
- Nie zgaduj kodu blokady na chybił trafił. Na nowoczesnym iPhonie już po 10 nieudanych próbach dostęp może zostać wyłączony na stałe.
- Nie sprzedawaj i nie przekazuj telefonu dalej, dopóki nie ustalisz, do których kont chcesz się dostać.
Dlaczego karta SIM jest ważniejsza niż hasło?
Hasło do poczty czy banku często da się znaleźć w notesie albo w szufladzie z dokumentami. Sedno problemu leży gdzie indziej: w uwierzytelnianiu wieloskładnikowym, czyli MFA. Nawet po wpisaniu poprawnego hasła serwis prosi o drugie potwierdzenie: kod SMS, powiadomienie push albo kod z aplikacji uwierzytelniającej. Ten drugi krok prawie zawsze trafia do powiązanego smartfona.
Przekonuję się o tym przy każdym logowaniu do własnej poczty z nowego komputera. Bez telefonu w ręku nie przejdę dalej. Jeśli telefon zmarłego zostanie zresetowany, oddany operatorowi albo zablokowany po zbyt wielu złych próbach, ten klucz znika bezpowrotnie. Zostaje wtedy długa procedura prawna, w której trzeba przedstawić akt zgonu.
Operator, raty i blokada IMEI
Numer ma działać, ale sprawy z operatorem i tak trzeba załatwić. Operatorzy wymagają oficjalnego zgłoszenia zgonu, więc nie ukrywaj go w nadziei, że abonament pociągnie się sam. Zgłoś śmierć i zapytaj wprost, jak utrzymać numer aktywny na czas odzyskiwania kont.
Pilnuj też płatności. Nieopłacony abonament albo zaległe raty za telefon mogą skończyć się windykacją, a samo urządzenie może zostać zablokowane przez numer IMEI. Wtedy telefon, który miał być kluczem do kont, staje się bezużyteczny.
Producent ani operator nie odblokują telefonu
Wiele osób liczy, że salon Apple albo Samsunga pomoże po okazaniu aktu zgonu. Tak się nie stanie. Urządzenia zabezpieczone kodem chroni szyfrowanie sprzętowe, a firmy nie potrafią zdjąć blokady bez wyczyszczenia całej pamięci. Do tego umowa o prywatności nie wygasa w chwili śmierci użytkownika.
Operator też nie zajrzy do środka. Dostarcza sieć i łączność, a nie zarządza tym, co zapisano w smartfonie, więc zwykle odsyła do producenta. Dlatego nienaruszony telefon i działająca karta SIM bywają jedyną drogą do kont zmarłego.
Jak za życia ustawić kontakt spadkowy u Apple i Google
Najprościej oszczędzić bliskim tego wszystkiego, póki jeszcze można. U siebie ustawiłem to od razu, bo zdejmuje z rodziny obowiązek przepychanek z korporacjami.
Apple: Legacy Contact. W ustawieniach konta Apple ID wskazujesz kontakt w sprawach spadkowych. Po twojej śmierci ta osoba składa wniosek na specjalnej stronie Apple, dołącza unikalny klucz dostępu i akt zgonu. Po weryfikacji dostaje zdjęcia, notatki, pocztę i kopie zapasowe iCloud. Nie dostanie natomiast pęku kluczy iCloud ani kupionych filmów i muzyki.
Google: Inactive Account Manager. Sam ustalasz, po jakim czasie braku aktywności konto ma zostać uznane za nieaktywne i co stanie się z danymi. Możesz wskazać do 10 zaufanych osób, które dostaną powiadomienie i dostęp do wybranych zasobów, na przykład wiadomości w Gmailu czy plików na Dysku Google.