Stoisz przy kasie, karta nagle przestaje działać, a za tobą rośnie kolejka. Jeśli masz kartę PKO Banku Polskiego i aplikację banku, nie musisz już czekać na telefon od konsultanta. Przy nietypowej płatności dostaniesz powiadomienie push albo SMS. Potwierdzasz, że to ty płacisz, i karta odblokowuje się automatycznie.
Dlaczego bank blokuje kartę, skoro płacisz ty?
PKO BP ma mechanizm bezpieczeństwa, który wyłapuje płatności kartą i wypłaty gotówki odbiegające od schematu. Gdy operacja wygląda podejrzanie, bank czasowo wstrzymuje kartę. Chodzi o to, żeby nikt obcy nie zdążył wyprowadzić pieniędzy z konta.
System nie widzi jednak, kto trzyma kartę w ręku. Blokada potrafi więc trafić także właściciela, który po prostu zrobił coś inaczej niż zwykle. Bank świadomie woli przesadzić z ostrożnością. Do tej pory oznaczało to czekanie, aż ktoś z banku zadzwoni. Sam stałem kiedyś przy kasie z kartą, która odmówiła posłuszeństwa, i dobrze pamiętam, jak dłużyła się każda minuta.
Nowe rozwiązanie obejmuje klientów indywidualnych z kartami debetowymi i kredytowymi PKO BP, którzy korzystają z aplikacji banku.
Płacisz ty: potwierdź transakcję w telefonie
Kiedy system uzna operację za nietypową, wysyła ci powiadomienie push albo SMS. Nie musisz nigdzie dzwonić ani odchodzić od kasy.
- Zajrzyj do telefonu, gdy tylko karta przestanie działać.
- Otwórz powiadomienie albo wiadomość od banku.
- Wybierz opcję potwierdzenia, że to ty używasz karty i chcesz zapłacić.
- Karta odblokuje się automatycznie i możesz dalej z niej korzystać.
Nie potrzebujesz do tego ani konsultanta, ani asystenta głosowego. Całą sprawę załatwiasz na telefonie, który i tak masz zwykle przy sobie.
Potwierdzaj tylko wtedy, gdy naprawdę płacisz w tej chwili. Jeśli komunikat przychodzi, a twoja karta spokojnie leży w portfelu, to znak, że ktoś inny próbuje jej użyć.
To nie ty: zastrzeż kartę i od razu dostań cyfrową
To samo powiadomienie ma drugą opcję. Możesz zgłosić, że transakcja nie jest twoja. Wtedy karta zostaje zastrzeżona nieodwracalnie, więc nie da się jej później przywrócić. Nie wybieraj tej opcji odruchowo, jeśli to ty stoisz przy terminalu.
Zaraz po zastrzeżeniu PKO BP rozpoczyna w aplikacji wydanie nowej karty. Jej cyfrowa wersja ma być udostępniona szybko, żeby dało się dodać ją do Google Pay, Apple Pay albo Samsung Pay i płacić telefonem. Fizyczna karta dotrze później, ale nie musisz na nią czekać, żeby zrobić zakupy.
W praktyce zastrzeżenie karty nie odcina cię od płatności. Rolę plastiku przejmuje telefon, gdy tylko cyfrowa karta pojawi się w aplikacji.
Co się stanie, jeśli nie zareagujesz na powiadomienie?
Telefon bywa rozładowany, wyciszony albo zostaje w samochodzie. Bank daje określony czas na odpowiedź. Jeśli w tym czasie nie potwierdzisz ani nie odrzucisz transakcji, PKO BP zadzwoni do ciebie.
Tak samo będzie, gdy nie możesz skorzystać z aplikacji. Weryfikację przeprowadzi wtedy konsultant albo asystent głosowy, czyli tak samo jak przed wprowadzeniem nowej funkcji. Nic nie tracisz, a gdy aplikacja jest pod ręką, sprawę zamykasz dużo szybciej.
Dlatego warto mieć włączone powiadomienia z aplikacji PKO BP. Bez nich łatwo przegapić komunikat od banku i wrócić do czekania na telefon.