Masz grę na liście zakupów na 29 października i porównujesz swoją kartę z tabelką wymagań? Robiłem tak latami i wiele razy w dniu premiery i tak zderzałem się z przycięciami. Dziś dzień wcześniej sprawdzam cztery rzeczy: dysk, shader cache, tryb zasilania i temperatury.
Gra musi trafić na dysk SSD z zapasem wolnego miejsca
Przy Phantom Blade Zero, które ukazuje się 29 października, twórcy ze S-GAME Studio piszą wprost, że instalacja na szybkim dysku SSD jest bezwzględnym wymogiem. To nie jest wyjątek, coraz więcej gier traktuje SSD jak obowiązek, a nie dodatek. Na starym dysku talerzowym nawet mocna karta nie uratuje płynności, bo tekstury nie doczytają się na czas.
Dzień przed premierą otwieram Eksplorator, sprawdzam, na którym dysku mam najwięcej miejsca, i ewentualnie usuwam stare gry. Rozmiar instalacji zawsze podaje strona sklepu, a do niego doliczam zapas na pierwszą aktualizację, która w dniu premiery pojawia się bardzo często. Nie instaluj gry na prawie pełnym dysku, bo system zaczyna wtedy zwalniać.
Shader cache warto odświeżyć i dać grze czas na pierwsze uruchomienie
Wiele współczesnych gier przy pierwszym starcie kompiluje shadery, czyli przygotowuje grafikę pod twoją konkretną kartę. Jeśli przerwiesz ten proces albo od razu wskoczysz do walki, dostaniesz chrupnięcia, które później same znikają. Dlatego pierwsze uruchomienie traktuję jak instalację: czekam na koniec paska w menu i dopiero wtedy gram.
Wieczór przed premierą aktualizuję sterowniki karty graficznej. Po świeżej instalacji sterownika stary cache shaderów i tak bywa nieaktualny, więc lepiej, żeby gra zbudowała go od zera przy pierwszym starcie.
Tryb zasilania ustaw na wydajność, zwłaszcza w laptopie
To błąd, który popełniłem sam: grałem na laptopie z włączonym trybem oszczędzania baterii i dziwiłem się, że karta z wymagań zalecanych dławi się w prostych scenach. W ustawieniach zasilania Windowsa wybierz tryb najlepszej wydajności, a laptop podłącz do ładowarki. Sprawdź też, czy gra korzysta z dedykowanej karty, a nie ze zintegrowanej grafiki w procesorze.
W komputerze stacjonarnym warto zajrzeć do panelu sterownika karty. Jeśli kiedyś ustawiłeś tam limit klatek albo tryb cichy, teraz jest dobry moment, żeby go zdjąć lub dopasować do monitora.
Temperatury sprawdź pod obciążeniem, zanim zrobi to gra
Wymagania minimalne Phantom Blade Zero to GeForce GTX 1660 albo Radeon RX 5500 XT, a zalecane RTX 3060 Ti lub RX 6700 XT. Wiele takich kart siedzi w komputerach od lat i od lat nikt nie zaglądał do ich wentylatorów. Zakurzony radiator potrafi zabrać więcej wydajności niż różnica między dwoma modelami w tabelce.
Odpalam dowolną wymagającą grę albo benchmark na dłuższą chwilę i obserwuję w programie monitorującym, czy taktowanie karty nie spada wraz z temperaturą. Jeśli spada, wyłączam komputer, odłączam zasilanie i przedmuchuję wentylatory oraz filtry obudowy. Nie czyść wnętrza odkurzaczem, bo łatwo o wyładowanie elektrostatyczne i uszkodzenie podzespołów.
Po tych czterech krokach tabelka wymagań zaczyna mieć sens. Twórcy obiecują 30 klatek w 1080p na konfiguracji minimalnej i 60 klatek w 1440p na zalecanej, ale w obu przypadkach z włączonym skalowaniem obrazu. Tę opcję włączam w menu gry od razu przy pierwszym starcie.