Przez lata trzecia część Guild Wars pozostawała raczej przedmiotem domysłów niż konkretnym projektem. Dziś sytuacja wygląda inaczej: gra została oficjalnie zapowiedziana, a ArenaNet ujawniła jej świat, główne założenia oraz planowane testy beta. Sprawdzam, co już wiadomo o Guild Wars 3, czego można oczekiwać po rozgrywce i na które informacje trzeba jeszcze poczekać.
Najważniejsze fakty o nowej wyprawie do Orr
- Gra jest oficjalnie rozwijana przez ArenaNet jako nowa odsłona serii MMORPG.
- Akcja rozpocznie się w starożytnym Orr, ponad tysiąc lat przed wydarzeniami pierwszej części.
- Zapowiedziano wersje na PC i PlayStation 5, ze Steamem oraz samodzielnym klientem ArenaNet.
- Testy beta mają rozpocząć się jesienią 2027 roku.
- Nie potwierdzono jeszcze daty premiery, ceny, modelu płatności ani wymagań sprzętowych.

Guild Wars 3 nie jest już tylko plotką
Najważniejsza informacja jest prosta. Trzecia część serii powstaje, a jej zapowiedź nie ograniczyła się do krótkiego teasera. Twórcy pokazali pierwsze materiały z Orr i opisali kierunek, w którym chcą rozwinąć formułę MMORPG.
Oficjalne materiały ArenaNet określają projekt jako nowoczesną ewolucję gatunku. Ma to być gra akcji z rozbudowanym tworzeniem postaci, kolekcjonowaniem umiejętności i światem zaprojektowanym zarówno dla samotnych graczy, jak i grup znajomych.
Na ten moment nie znamy jednak daty pełnej premiery. Najbliższym konkretnym terminem są testy beta planowane na jesień 2027 roku. Zapis na newsletter ma dawać szansę na udział w testach, ale nie oznacza automatycznego dostępu.
| Element | Co potwierdzono | Czego nadal nie wiadomo |
|---|---|---|
| Status projektu | Gra jest w produkcji | Dokładny etap prac |
| Testy | Beta jesienią 2027 roku | Dokładny termin i zasady naboru |
| Platformy | PC, Steam, klient ArenaNet i PlayStation 5 | Wymagania sprzętowe oraz szczegóły cross-play |
| Model płatności | Brak oficjalnych szczegółów | Cena, abonament i mikrotransakcje |
Starożytne Orr ma otworzyć nowy rozdział historii
Akcja została osadzona w Orr ponad tysiąc lat przed pierwszą częścią. To ważny wybór, ponieważ gracze nie będą musieli znać całej historii Tyrii, aby zrozumieć fabułę. Jednocześnie fani serii dostaną szansę zobaczenia okresu, o którym dotąd wspominano głównie w legendach.
W tym czasie ludzkie bóstwa nie opuściły jeszcze świata, a napięcia między rywalizującymi gildiami dopiero narastają. Gracz ma dołączyć do Vaelwardens, strażników chroniących ziemie Orr, ich mieszkańców oraz związane z regionem duchy natury.
Najciekawsze jest odejście od schematu, w którym każda kolejna historia musi ratować całą planetę. Twórcy chcą opowiedzieć bardziej lokalną i osobistą historię o społeczności, konfliktach oraz wpływie bohatera na konkretne miejsca. Mniejsza skala nie musi oznaczać mniejszych emocji. Często to właśnie los jednej osady działa na gracza mocniej niż kolejna abstrakcyjna katastrofa.
Orr ma być punktem startowym, a nie całą zawartością przyszłej gry. ArenaNet zapowiada możliwość dalszego rozwijania tego okresu historii i odwiedzania kolejnych regionów Tyrii. Trzeba jednak odróżnić deklarację kierunku od gotowej listy lokacji, której jeszcze nie przedstawiono.
Rozgrywka ma mocniej nagradzać ruch i decyzje
Jednym z głównych filarów nowej odsłony będzie dynamiczny system poruszania się. Pokazane założenia obejmują ślizganie, skakanie, sprint, jazdę oraz bieg po ścianach. Istotną rolę ma odgrywać pęd, czyli zachowanie rozpędu podczas płynnego przechodzenia między różnymi sposobami przemieszczania się.
To może być jedna z największych różnic względem poprzednich części. W wielu MMORPG ruch służy głównie do dotarcia z punktu A do punktu B. Tutaj ma stać się częścią eksploracji. Dobrze zaprojektowany teren może sprawić, że sama droga do zadania będzie równie interesująca jak jego wykonanie.
Walka ma łączyć charakterystyczne dla serii budowanie zestawu umiejętności z mechanikami znanymi z gier akcji. Liczyć się będą pozycjonowanie, timing i dobór zdolności, a nie tylko poziom wyposażenia. W praktyce oznacza to prawdopodobnie większą rolę decyzji podejmowanych w trakcie starcia.
Na szczegóły klas, ras i systemu progresji jest jeszcze za wcześnie. Nie wiadomo, czy twórcy zachowają klasyczny podział profesji, czy całkowicie przebudują sposób tworzenia buildów. Termin „build” oznacza zestaw umiejętności, cech i wyposażenia używany do określonego stylu gry, na przykład leczenia, walki wręcz albo kontroli tłumu.
PC i PlayStation 5 od początku zmienią dostęp do serii
Guild Wars 3 ma być dostępne na PC oraz PlayStation 5. Wśród zapowiedzianych opcji znajdują się Steam, samodzielny klient ArenaNet i PlayStation Store, więc nowa odsłona będzie znacznie szerzej dostępna niż pierwsza część.
Twórcy podkreślają, że użytkownicy tych platform mają grać w jednym środowisku i korzystać z kont ArenaNet. To dobra wiadomość dla znajomych grających na różnych urządzeniach, choć pełne zasady wspólnej gry, przenoszenia postępów i obsługi kontrolera nie zostały jeszcze opisane.
Wciąż brakuje też informacji o wymaganiach sprzętowych. Przy nowoczesnym systemie ruchu, dużym świecie i rozbudowanej oprawie graficznej nie zakładałbym, że tytuł będzie działał komfortowo na każdym kilkuletnim komputerze. Na ocenę potrzebnego sprzętu trzeba poczekać do późniejszej fazy testów.
Nie potwierdzono również ceny ani modelu biznesowego. Nie wiadomo, czy gra będzie wymagała jednorazowego zakupu, abonamentu, czy zastosuje rozwiązanie znane z innych produkcji MMO. Brak tej informacji jest dziś ważniejszy niż efektowny zwiastun, ponieważ sposób finansowania bezpośrednio wpływa na tempo i charakter późniejszej zawartości.
Co nowa odsłona oznacza dla graczy Guild Wars 2
Premiera nowej gry nie ma oznaczać natychmiastowego końca Guild Wars 2. ArenaNet zapowiedziała dalsze aktualizacje, historie, postacie i lokacje w obecnej odsłonie. To istotne dla osób, które zainwestowały w konto, dodatki i kolekcję przedmiotów.
Nie należy też oczekiwać prostego przeniesienia całego dorobku do nowego świata. Gry dzieli ogromna różnica czasowa, a twórcy budują trzecią część jako osobny punkt wejścia dla nowych graczy. Ewentualne elementy łączące konta lub nagradzające weteranów mogą się pojawić, ale nie zostały jeszcze przedstawione w pełnym zakresie.
Moim zdaniem to rozsądne podejście. Nowa gra potrzebuje własnej ekonomii, progresji i równowagi, a bezpośrednie kopiowanie starego ekwipunku szybko stworzyłoby podział między początkującymi a osobami z wieloletnim stażem. Najlepszym rozwiązaniem byłyby raczej kosmetyczne bonusy, tytuły lub pamiątki niż przewaga wpływająca na walkę.
Na co czekać przed premierą i czego nie zakładać
Najbliższe miesiące powinny przynieść informacje o świecie, stolicy Arah, Sześciu Bogach, systemie postaci i harmonogramie prac. To właśnie te szczegóły pokażą, czy zapowiedź przekłada się na spójną wizję gry, czy na razie mamy do czynienia głównie z atrakcyjną obietnicą.
- Nie traktuj daty bety jako daty premiery.
- Nie zakładaj, że znane profesje i rasy wrócą bez zmian.
- Nie kupuj sprzętu wyłącznie na podstawie materiałów promocyjnych.
- Nie oczekuj automatycznego przeniesienia przedmiotów z Guild Wars 2.
- Śledź przede wszystkim komunikaty ArenaNet, a plotki traktuj jako hipotezy.
Największą niewiadomą pozostaje tempo produkcji. Od oficjalnego ogłoszenia do bety ma minąć sporo czasu, dlatego część zaprezentowanych mechanik może jeszcze zostać zmieniona. W przypadku dużego MMORPG jest to normalne i samo w sobie nie powinno być powodem do niepokoju.
Na dziś sytuacja wygląda obiecująco, ale rozsądnie jest zachować umiarkowany entuzjazm. Starożytne Orr, płynny ruch i bardziej osobista fabuła dają grze wyraźną tożsamość. O tym, czy nowa odsłona rzeczywiście odświeży formułę MMORPG, zdecydują jednak dopiero grywalne testy, model płatności i jakość zawartości dostępnej po premierze.