Powrót do Prince of Persia: Zapomniane Piaski ma sens przede wszystkim wtedy, gdy tęsknisz za klasyczną zręcznościówką z bieganiem po ścianach, pułapkami i manipulowaniem czasem. Gra nie dorównuje najlepszym częściom trylogii Piasków Czasu, ale oferuje kilka świetnych pomysłów, różnorodne moce i przygodę, która nadal potrafi wciągnąć.
Najważniejsze informacje o grze w kilku zdaniach
- Premiera: 2010 rok, w okresie premiery filmu „Książę Persji: Piaski Czasu”.
- Gatunek: przygodowa gra akcji z elementami platformowymi i logicznymi.
- Największa zaleta: manipulowanie wodą i czasem podczas pokonywania przeszkód.
- Największa wada: nierówny poziom walki oraz zbyt prosta fabuła.
- Ważne: wersje na PC, PlayStation 3 i Xbox 360 różnią się od edycji na Wii, PSP i DS.

Fabuła wraca do korzeni serii
Historia została umieszczona pomiędzy wydarzeniami z Piasków Czasu a „Duszą Wojownika”. Książę odwiedza swojego brata Malika, którego królestwo zostaje zaatakowane. W obliczu zagrożenia Malik uwalnia starożytną armię piaskowych wojowników, a sytuacja szybko wymyka się spod kontroli.
To opowieść o odpowiedzialności, ambicji i cenie podejmowania decyzji. Nie jest szczególnie złożona, ale dobrze spełnia swoją funkcję. Najważniejsza pozostaje podróż przez pałac, ruiny i magiczne lokacje, a nie rozbudowane dialogi czy wielowarstwowe portrety bohaterów.
Najbardziej podoba mi się to, że gra próbuje pokazać księcia jeszcze przed jego przemianą w bardziej cyniczną postać znaną z późniejszych wydarzeń. Ten zabieg nie zawsze działa idealnie, jednak fani trylogii otrzymują przyjemne uzupełnienie historii.
Najciekawsze są zagadki z wodą i czasem
Podstawą rozgrywki pozostaje klasyczna akrobatyka. Książę biega po ścianach, przeskakuje nad przepaściami, wspina się po kolumnach i korzysta z drążków. Sterowanie jest przystępne, dlatego nawet osoby, które nie znają serii, szybko opanują najważniejsze ruchy.
Największą nowością jest możliwość zamrażania przepływu wody. Wodospad może stać się ścianą, strumień zamienia się w słup, a fontanna pozwala wykonać skok w trudno dostępne miejsce. Zagadki często wymagają szybkiego przełączania mocy, cofania czasu i planowania kilku ruchów naprzód.
W praktyce właśnie te fragmenty są najmocniejszą częścią gry. Gdy trzeba przywrócić zniszczony element pałacu, zatrzymać wodę w odpowiednim momencie i przeskoczyć przez serię pułapek, produkcja potrafi dać prawdziwą satysfakcję. Szkoda, że późniejsze etapy nie rozwijają tych pomysłów jeszcze odważniej.
Przeczytaj również: KOTOR Remake - Co Dalej? Czy Warto Czekać?
Moce żywiołów pomagają w walce
W trakcie przygody książę zdobywa także moce związane z żywiołami. Lód pozwala atakować przeciwników z dystansu, wiatr odrzuca grupy wrogów, ogień tworzy płonącą ścieżkę, a ziemia wzmacnia defensywę.
Problem polega na tym, że system walki jest mniej wymagający niż platformowe fragmenty. Podstawowe ataki mieczem często wystarczają, a moce żywiołów nie zawsze trzeba wykorzystywać. Na wyższym poziomie trudności nabierają znaczenia, lecz nawet wtedy starcia bywają powtarzalne.
Recenzja rozgrywki pokazuje kilka wyraźnych kompromisów
Największą siłą jest rytm gry. Akrobatyka, pułapki, zagadki i walka przeplatają się na tyle sprawnie, że przygoda nie zamienia się w serię identycznych aren. Dobrze zaprojektowane sekcje platformowe potrafią wynagrodzić kilka nieudanych prób, szczególnie gdy gracz zaczyna rozumieć zależność między przepływem wody a ruchem księcia.
Jednocześnie produkcja nie zawsze wykorzystuje własny potencjał. Walka jest zbyt prosta, przeciwnicy mają ograniczony zestaw zachowań, a część lokacji wygląda podobnie. W porównaniu z „Piaskami Czasu” brakuje też tego poczucia odkrywania tajemniczego świata krok po kroku.
Oprawa wizualna w momencie premiery była przyzwoita, choć nie zachwycała. Dziś widać już wiek silnika, sztywne animacje i mniej szczegółowe otoczenie. Mimo to styl artystyczny nadal się broni, zwłaszcza w scenach z wodą, piaskiem i rozległymi wnętrzami pałacu.
| Element | Ocena | Co to oznacza w praktyce |
|---|---|---|
| Platformowanie | 8/10 | Najlepsza część gry, szczególnie po zdobyciu mocy wody. |
| Zagadki | 7/10 | Ciekawe, ale nierówne i czasem zbyt łatwe. |
| Walka | 6/10 | Efektowna, lecz szybko staje się schematyczna. |
| Fabuła | 6/10 | Spełnia swoją rolę, ale rzadko zaskakuje. |
| Oprawa | 6/10 | Spójna stylistycznie, choć technicznie wyraźnie starsza. |
Moja ocena to 7/10. Nie jest to powrót na poziomie legendarnych odsłon z PlayStation 2, ale jako krótka, solidna przygodówka gra sprawdza się lepiej, niż sugeruje jej reputacja.
Wersja ma większe znaczenie, niż może się wydawać
Tytuł ukazał się na PC, PlayStation 3, Xbox 360, Wii, PSP i DS. Nie są to jednak identyczne porty. Główna wersja trójwymiarowa trafiła na komputery oraz konsole Sony i Microsoftu, natomiast pozostałe edycje otrzymały własne rozwiązania, poziomy, a miejscami także odmienną fabułę.
| Platforma | Charakter wersji | Dla kogo |
|---|---|---|
| PC, PS3, Xbox 360 | Najbardziej rozbudowana wersja 3D z mocami wody i żywiołów. | Dla osób oczekujących klasycznej kontynuacji trylogii. |
| Wii | Odmienna przygoda z własnym stylem rozgrywki. | Dla graczy szukających alternatywnej wersji historii. |
| PSP | Bardziej platformowa, uproszczona odsłona przenośna. | Dla fanów starszych gier handheldowych. |
| DS | Wersja dopasowana do dwóch ekranów i sterowania dotykowego. | Dla osób, którym nie przeszkadza wyraźnie inna forma gry. |
To częsty powód nieporozumień wśród graczy. Recenzja edycji na PS3 nie musi opisywać doświadczenia z Wii czy DS. Jeżeli zależy Ci na najbardziej reprezentatywnej wersji, wybrałbym PC, PlayStation 3 albo Xbox 360.
Czy warto zagrać w 2026 roku
Tak, ale pod konkretnym warunkiem. Trzeba podejść do tej produkcji jak do starszej, liniowej gry akcji, a nie jak do nowoczesnej przygody z ogromnym światem. Jeżeli oczekujesz otwartej mapy, rozbudowanego rozwoju postaci i wymagającej walki, możesz poczuć rozczarowanie.
Gra dobrze pasuje natomiast do spokojnego, kilkugodzinnego powrotu do klasycznych platformówek. Najwięcej zyskasz, gdy lubisz akrobatykę, pułapki i logiczne kombinowanie, a fabułę traktujesz jako tło dla eksploracji.
- Wybierz tę grę, jeśli podobały Ci się „Piaski Czasu” i chcesz więcej liniowych poziomów.
- Omiń ją, jeśli szukasz dużej swobody, mocno rozbudowanej historii albo głębokiego systemu walki.
- Sprawdź wersję platformy przed zakupem, ponieważ edycje na Wii, PSP i DS są osobnymi doświadczeniami.
Nie traktowałbym jej jako obowiązkowego arcydzieła, lecz jako niedocenioną, sprawnie zaprojektowaną przygodę. Najlepiej działa wtedy, gdy pozwala graczowi rozwiązywać przeszkody za pomocą ruchu, czasu i wody, a nie wtedy, gdy próbuje być kolejną efektowną grą hack and slash.
Zapomniane piaski najlepiej pamięta się za pomysł z wodą
Najważniejszy wniosek jest prosty. Ta odsłona nie odzyskała statusu klasyka, ponieważ zabrakło jej mocniejszej fabuły i bardziej dopracowanej walki, ale mechanika zamrażania wody pozostaje jednym z ciekawszych pomysłów w całej serii.
Jeśli masz dostęp do głównej wersji na PC, PS3 lub Xbox 360, warto dać jej szansę bez porównywania każdej sceny z trylogią z PlayStation 2. Wtedy łatwiej dostrzec, że pod nierówną oprawą kryje się przyjemna gra platformowa z kilkoma naprawdę udanymi momentami.