• Gry
  • Days Gone Remastered - Czy warto wrócić do świata Deacona?

Days Gone Remastered - Czy warto wrócić do świata Deacona?

Rafał Maciejewski

Rafał Maciejewski

|

14 czerwca 2026

Deacon St. John z Days Gone Remastered celuje z strzelby w deszczu, gotowy na walkę.

Days Gone Remastered to nie jest zwykły lifting starszej gry, tylko dopracowana wersja, która poprawia oprawę, wygodę grania i dorzuca kilka trybów zmieniających rytm całego doświadczenia. W praktyce dostajesz lepszą prezentację świata, szybsze ładowanie, wsparcie DualSense oraz nowe wyzwania dla osób, które chcą czegoś więcej niż ponownego przejścia fabuły. Ja patrzę na tę edycję przede wszystkim przez jedno pytanie: czy daje realny powód, żeby wrócić do przygody Deacona St. Johna właśnie teraz?

Najważniejsze fakty o tej odświeżonej wersji

  • To remaster, więc rdzeń gry i fabuła pozostają te same, ale oprawa i komfort grania wyraźnie zyskują.
  • Na PS5 gra dostała poprawioną grafikę, 3D Audio, VRR, szybsze ładowanie oraz wsparcie DualSense.
  • Nowe tryby to Horde Assault, Permadeath, Speedrun i ulepszony Photo Mode.
  • Na PC nowa zawartość trafia jako Broken Road DLC, więc model zakupu jest inny niż na konsoli.
  • Oficjalna cena pełnej wersji na PS5 to 49,99 USD, a upgrade z PS4 kosztuje 10 USD.

Czym ta wersja różni się od oryginału

Najkrócej: to nie jest remake, tylko dopracowany remaster. Oznacza to, że historia, postacie i świat pozostają rozpoznawalne, ale całość została podciągnięta technicznie i wzbogacona o nowe aktywności. Dla mnie to ważne rozróżnienie, bo od razu ustawia oczekiwania na właściwym poziomie. Nie dostajesz innej gry, tylko lepszy sposób grania w tę samą grę.

Obszar Oryginał Odświeżona wersja Znaczenie dla gracza
Oprawa Dobry poziom na starszej generacji Lepsza jakość obrazu, cieni i oświetlenia Świat wygląda czyściej i bardziej spójnie
Wydajność Zależna od sprzętu i trybu Tryb Quality i Performance, krótsze ładowanie Wygodniejsze granie, mniej przerw
Rozgrywka Klasyczna kampania i open world Dodatkowe tryby oraz nowy Photo Mode Więcej powodów, żeby wrócić po ukończeniu fabuły
Platformy PS4, PC PS5, a na PC osobny pakiet dodatków Inny model zakupu w zależności od platformy

Ja traktuję ten remaster jako wersję „dla tych, którzy chcą komfortu i dopięcia szczegółów”, a nie jako próbę przepisania gry od zera. Skoro to już jasne, warto zobaczyć, gdzie dokładnie te poprawki są najbardziej odczuwalne w praktyce.

Co poprawiono w oprawie i wygodzie grania

Najmocniej czuć tu to, co robi różnicę po kilku godzinach, a nie tylko na zrzucie ekranu. Poprawiona grafika, lepsze oświetlenie i większy zasięg rysowania roślinności sprawiają, że Oregon wygląda pełniej, a nie po prostu „ostrzej”. Do tego dochodzi szybsze ładowanie z SSD, które w grze o częstych podróżach motocyklem i powrotach do obozów naprawdę skraca przestoje.

  • Grafika - lepsza jakość obrazu, cieni i światła poprawia czytelność scen nocnych i leśnych.
  • Tryby wydajności - możesz wybrać wyższą rozdzielczość albo płynniejsze animacje.
  • 3D Audio - dźwięk lepiej buduje napięcie, zwłaszcza gdy w pobliżu kręcą się Freakers.
  • DualSense - adaptacyjne triggery i haptyka mocniej oddają pracę motocykla oraz odczucie broni.
  • VRR i PS5 Pro - na mocniejszym sprzęcie gra korzysta z dodatkowego zapasu wydajności.
  • Ułatwienia dostępu - wysoki kontrast, narracja interfejsu, sterowanie, tempo gry, opcje FOV i podpowiedzi dźwiękowe zwiększają dostępność.

To nie są dodatki, które wyglądają dobrze tylko w opisie sklepu. W takiej grze jak Days Gone poprawa dźwięku, płynności i kontroli ma realny wpływ na to, jak czytasz zagrożenia i jak szybko reagujesz na zmianę sytuacji. A teraz przechodzimy do części, która moim zdaniem najbardziej uzasadnia ten remaster.

Deacon biegnie przez deszcz, ścigany przez hordę zombie. Scena z Days Gone Remastered.

Nowe tryby dopisują do gry więcej niż sama grafika

Gdybym miał wskazać jeden powód, dla którego ta wersja nie jest tylko kosmetycznym odświeżeniem, wskazałbym właśnie nowe tryby. One wyciągają z Days Gone to, co było w nim najbardziej charakterystyczne: napięcie, walkę o zasoby i starcia z ogromnymi hordami. Dzięki temu gra przestaje być wyłącznie historią do ukończenia, a staje się też zestawem wyzwań do opanowania.

Horde Assault

To survival arcade mode oparty na wynikach i przetrwaniu jak najdłużej. Startujesz z ograniczonym wyposażeniem, zbierasz sprzęt z rozrzuconych skrzynek i próbujesz utrzymać się przy życiu w coraz trudniejszych warunkach. Tryb korzysta z większych hord, losowych elementów i systemu dodatków, które mocno wpływają na przebieg rundy. Oficjalnie mowa też o 24 unikalnych Injectorach, 35 poziomach ścieżki nagród i około 10 dodatkowych godzin zabawy dla osób, które rzeczywiście wgryzą się w ten wariant.

Permadeath

To opcja dla graczy, którzy lubią, gdy stawka jest realna. W trybie permadeath jeden błąd może zakończyć cały run, a w zależności od ustawienia śmierć cofa cię albo do początku gry, albo do początku aktu. Dla wielu osób to będzie zbyt surowe, ale właśnie dlatego ten tryb ma sens: nie udaje, że jest tylko „trochę trudniej”, tylko faktycznie zmienia sposób myślenia o każdym starciu.

Przeczytaj również: GTA IV Remaster - Plotki, fakty i co zagrać już dziś?

Speedrun i ulepszony Photo Mode

Speedrun to z kolei ukłon w stronę osób, które chcą przejść kampanię jak najsprawniej i porównywać czasy. Timer działa stale, pauzuje podczas przerywników i zapisuje wynik dla wybranego poziomu trudności. Photo Mode dostał natomiast więcej opcji świetlnych, ustawianie pory dnia oraz trzypunktowe oświetlenie, więc łatwiej wyciągnąć z tej gry kadry, które faktycznie wyglądają dobrze, a nie tylko technicznie poprawnie.

Właśnie te tryby robią największą różnicę dla osób, które już znają fabułę. Jeśli jednak chcesz wiedzieć, ile to kosztuje i jak wygląda zakup bez rozczarowań, trzeba zejść z poziomu designu na poziom praktyczny.

Ile kosztuje i jak wygląda zakup w praktyce

Według PlayStation pełna wersja na PS5 kosztuje 49,99 USD, a posiadacze podstawowego Days Gone na PS4 mogą przejść na remaster za 10 USD. Warto przy tym pamiętać, że ceny lokalne mogą się różnić, więc w Polsce finalna kwota zależy od regionalnego sklepu. Na starcie wersja konsolowa była cyfrowa, a na PC nowa zawartość pojawiła się w innym modelu sprzedaży.

Wariant Co kupujesz Dla kogo Koszt orientacyjny
PS5 - pełna wersja Cały remaster z nowymi trybami i usprawnieniami Nowi gracze i osoby bez wcześniejszej wersji 49,99 USD
PS5 - upgrade z PS4 Przejście na odświeżoną edycję Właściciele podstawowej wersji na PS4 10 USD
PC - Broken Road DLC Nowe tryby i ulepszony Photo Mode jako dodatek Osoby, które już mają grę na PC 10 USD
PC - pełna gra + DLC Podstawowa gra i pakiet nowych trybów Nowi gracze na Steamie lub Epic Games Store zależnie od sklepu

Jest jeszcze jeden praktyczny szczegół, o którym łatwo zapomnieć: na PS4 w wersji pudełkowej trzeba mieć płytę w napędzie, żeby korzystać z tańszego upgrade’u na PS5, a kopie z PlayStation Plus nie kwalifikują się do tego rabatu. To może brzmieć jak detal, ale dla części osób właśnie on przesądza o tym, czy zakup jest prosty, czy zaczynają się komplikacje. I to prowadzi mnie do najważniejszego pytania: czy ta edycja naprawdę jest warta twojego czasu w 2026?

Czy warto wrócić do gry w 2026

Moim zdaniem tak, ale nie dla każdego z tych samych powodów. Jeśli grałeś kiedyś na PS4 i chcesz wrócić do świata Deacona w najlepszej możliwej wersji technicznej, remaster ma sens. Jeśli ominąłeś oryginał, to jeszcze lepszy moment, bo dostajesz kompletne wydanie z dodatkowymi trybami, zamiast łapać starszą wersję i dokupować później poprawki.

  • Warto kupić, jeśli zależy ci na lepszej płynności, szybszym ładowaniu i wsparciu DualSense.
  • Warto kupić, jeśli lubisz wyzwania typu Horde Assault, Speedrun albo Permadeath.
  • Warto kupić, jeśli masz PS5 Pro i chcesz wycisnąć z gry więcej niż na poprzedniej generacji.
  • Mniej warto, jeśli ukończyłeś oryginał i nie interesują cię tryby dodatkowe.
  • Mniej warto, jeśli oczekujesz nowej historii, bo remaster jej nie oferuje.

Ja widzę tu jedną uczciwą granicę: ta wersja nie naprawia wszystkiego, co w Days Gone było dyskusyjne. Nadal dostajesz ten sam open world, ten sam rytm misji i tę samą strukturę opowieści. Zmienia się jakość odbioru, a nie tożsamość gry. Dlatego właśnie decyzję o zakupie warto oprzeć na tym, czy chcesz wrócić do znanego świata w lepszej formie, czy szukasz czegoś całkiem nowego.

Na koniec zostaje jedno praktyczne pytanie o sens zakupu

Jeśli chcesz po prostu najlepszej wersji tej przygodowej gry akcji, odświeżona edycja jest dziś najrozsądniejszym wyborem. Jeśli liczysz koszty, najpierw sprawdź, czy masz już podstawową wersję na PS4 lub PC, bo wtedy wejście w nową zawartość jest wyraźnie tańsze. Jeśli natomiast po Days Gone oczekujesz głównie nowej fabuły, lepiej od razu ostudzić oczekiwania i potraktować ten remaster jako dopracowaną, a nie zupełnie nową propozycję.

Najuczciwiej powiedziałbym tak: to wydanie ma największy sens dla osób, które chcą wrócić do świata pełnego napięcia, jazdy motocyklem i walki z hordami, ale bez kompromisów technicznych. Właśnie w tym remasterze leży jego siła, nie w obietnicy rewolucji.

FAQ - Najczęstsze pytania

To dopracowany remaster, nie remake. Oznacza to lepszą grafikę, wydajność (np. szybsze ładowanie), wsparcie DualSense oraz nowe tryby gry, takie jak Horde Assault czy Permadeath. Fabuła i świat pozostają te same, ale wrażenia z gry są znacznie lepsze.

Tak, jeśli zależy Ci na lepszej płynności, szybszym ładowaniu, wsparciu DualSense i nowych wyzwaniach (Horde Assault, Permadeath). To idealna opcja, by wrócić do świata Deacona w najlepszej możliwej formie technicznej.

Pełna wersja na PS5 kosztuje 49,99 USD. Posiadacze Days Gone na PS4 mogą dokonać upgrade'u za 10 USD. Na PC nowe tryby dostępne są jako Broken Road DLC za 10 USD. Ceny lokalne mogą się różnić.

Remaster wprowadza Horde Assault (survival arcade), Permadeath (gra bez możliwości powrotu po śmierci), Speedrun (dla fanów bicia rekordów) oraz ulepszony Photo Mode z większą liczbą opcji. Te tryby znacząco wydłużają czas gry.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

days gone remastered days gone remastered co nowego

Udostępnij artykuł

Autor Rafał Maciejewski
Rafał Maciejewski
Nazywam się Rafał Maciejewski i od sześciu lat zajmuję się tematyką gier, sprzętu PC oraz technologii. Moje zainteresowanie tymi obszarami zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to odkryłem, jak gry mogą łączyć ludzi i rozwijać kreatywność. Od tego czasu staram się zgłębiać nowe technologie i trendy, aby dzielić się swoją wiedzą z innymi. Piszę o różnych aspektach gier i sprzętu komputerowego, a także o nowinkach technologicznych, które mogą ułatwić życie graczy i entuzjastów. Zawsze dbam o to, aby moje teksty były rzetelne, zrozumiałe i aktualne. Porównuję różne źródła informacji, upraszczam skomplikowane zagadnienia i staram się przedstawiać wiedzę w sposób przystępny dla każdego. Wierzę, że dobrze zorganizowane informacje mogą pomóc innym w podejmowaniu świadomych decyzji w świecie technologii.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz