Grałem w chmurze na Xboksie bez liczenia czasu, bo przy Game Pass nie było żadnego limitu. Od listopada to się zmienia i godziny trzeba będzie dokupować w pakietach. Przeliczyłem cennik Microsoftu. Najtańsza godzina kosztuje 0,24 dolara, ale tylko wtedy, gdy kupujesz od razu 50 godzin.
Najtańsza godzina jest tylko w największym pakiecie
Microsoft nazywa to „pakietami czasu gry w chmurze”. Są trzy warianty: 10 godzin za 3,99 dolara (0,40 dolara za godzinę), 25 godzin za 7,99 dolara (0,32 dolara) i 50 godzin za 11,99 dolara (0,24 dolara).
Różnica robi się wyraźna przy większej liczbie godzin. Pięć małych pakietów to 50 godzin za 19,95 dolara, czyli prawie 8 dolarów więcej niż jeden duży. Ciekawiej wygląda inne porównanie. Trzy pakiety po 10 godzin kosztują 11,97 dolara, a więc tyle samo, co pakiet na 50 godzin. Jeśli wiem, że zagram więcej niż 30 godzin, biorę od razu największy.
Trzeba pamiętać o dwóch rzeczach. Microsoft nazywa te kwoty „promocyjnymi cenami startowymi”, więc mogą się zmienić. Regionalne ceny nie zostały jeszcze podane, dlatego nie wiadomo, ile pakiety będą kosztować w Polsce.
Sama subskrypcja Game Pass daje od 5 do 15 godzin miesięcznie
Od listopada nielimitowany dostęp do chmury znika z każdego planu. Abonent Ultimate dostaje 15 godzin miesięcznie, Premium 10 godzin, a Essential tylko 5 godzin. Każdą kolejną godzinę trzeba dokupić.
Policzyłem to na dwóch przykładach. Mam Ultimate i gram w chmurze 25 godzin w miesiącu, więc brakuje mi 10 godzin. Wystarczy najmniejszy pakiet za 3,99 dolara. Gdybym miał Essential i grał 30 godzin, zabrakłoby mi 25 godzin. Wtedy średni pakiet za 7,99 dolara pokrywa brak co do godziny.
Według szacunków Microsoftu nowe limity dotkną około 4% subskrybentów Game Pass. Jeśli grasz w chmurze okazjonalnie, najpewniej zmieścisz się w limicie swojego planu. Kupione pakiety dają dodatkowo grę bez reklam, krótsze czekanie na połączenie i wyższą jakość obrazu.
Darmowa opcja z reklamami pozwala sprawdzić własne łącze
Zanim zapłacisz za godziny, sprawdź, czy chmura w ogóle dobrze działa na twoim internecie. Microsoft testuje bezpłatne granie finansowane z reklam. Na razie mogą z niego korzystać uczestnicy programu Xbox Insider, do którego każdy może dołączyć za darmo. Jedna sesja trwa najwyżej godzinę i obejmuje tylko gry, które masz w bibliotece.
Ja zrobiłem taki test w praktyce. Zagrałem raz na Wi-Fi i raz na kablu, raz w ciągu dnia i raz wieczorem, kiedy cały dom korzysta z sieci. Patrz, czy obraz się rozmywa i czy postać reaguje na pad bez opóźnienia. Jeśli darmowa sesja się tnie, płatny pakiet nie naprawi twojego łącza.
Godziny w chmurze nie otwierają biblioteki Game Pass
To najłatwiejszy błąd do popełnienia. Pakiet godzin nie daje dostępu do katalogu Game Pass. Bez subskrypcji uruchomisz w chmurze tylko gry, które masz na koncie, i tylko te obsługiwane przez usługę. Dotyczy to tytułów z Xbox Series X|S, starszego Xbox One i innych zgodnych urządzeń.
Zanim kupisz pakiet dla konkretnej gry, sprawdź w bibliotece, czy na pewno ją masz i czy obsługuje granie w chmurze. Pakiety trafią do szerszego grona graczy w listopadzie. Wcześniej mogą z nich korzystać tylko uczestnicy programu Xbox Insider.